Rodzinne spotkanie szparagowe

 

     

W niedzielę 27. maja, aby uczcić 108 rocznicę założenia pierwszej szparagarni, z całej Polski zjechała się do warszawskiego Marcelina rodzina Majlertów. W latach 1902-1905 Wilhelm Meylert na powierzchni 8 włók rozpoczął uprawę szparagów. Produkcja ta przyniosła spore zyski, pozwoliła poprawić finanse w majątku. Szparagi trafiały na stoły w Petersburgu.


Uroczystości odbyły się w trzech rodzinnych siedliskach. Zaczęły się powitaniem gości i spałaszowaniem kultowej zupy Babci Haliny z białych szparagów w domu Magdy i Witka Zielińskich. Potem nastąpiła część oficjalna. Goście zebrali sie w tzw. stodole, a Marysia Bobrowska (z domu Majlert) wraz z bratem Ludwikiem wygłosili przemowy. Ludwik między innymi podkreślił rolę kobiet, żon i matek w dawnym i obecnym gospodarstwie. Ktoś krzyknął: lizus! Marysia przypomniała o tradycjach uprawy rabarbaru w gospodarstwie. Opowiedziała o jego walorach i powrocie do łask w polskiej kuchni. Część oficjalna została zakończona pamiątkowym zdjęciem grupowym. Goście przenieśli się do drugiego siedliska, do Joli i Ludwika Majlertów. U nich na stołach królowały pieczone zielone szparagi. Starsze i średnie pokolenie wspominało, jak to niegdyś bywało. Najmłodsi pod opieką rodziców udali się do podwórka, gdzie oddali się pracy twórczej. Hania, córka Ludwika, i jej mąż Szymon przygotawali dla nich szablony, farby, gąbeczki do malowania i stroje ochronne. Na tzw. blaszaku pojawiły się kolorowe portrety Wilhelma z wąsem, kolorowe szparagi i traktory. Późnym popołudniem cała rodzina spacerując polem, przemieściła się do trzeciego rodzinnego siedliska: do Elżbiety i Zdzisława Majlertów. Desery z przez nich wyprodukowanych malin i truskawek były przepyszne. Biesiada przy grillu nad stawem w uroczym zakątku stworzonym przez Zdzisia zakończyła już drugi w historii szparagowy zjazd Majlertów.


Dziękujemy wszystkim gościom za przybycie oraz wszystkim, którzy mieli wkład w przygotowanie spotkania.