Wyjście z podziemia

 


Przez wiele poprzednich sezonów w okresie sprzedaży szparagów sklepik mieścił się w piwnicy starej stodoły. Warunki tam panujace sprzyjały sprzedaży szparagów i innych warzyw lubiących chłód i dużą wilgotność. Pozwalało to eksponować w sklepiku warzywa niepakowane. Nie były potrzebne lodówki ani półki chłodnicze. Wielu klientom schodzącym do naszej piwnicy przypominały się zapachy z dzieciństwa z piwnic babć i dziadków. Jednak ze względu na niedogodności transportowe (znoszenie po schodach setek kilogramów  biedne kolana i kręgosłupy) oraz warunki niekorzystne do dłuższego przebywania dla osób sprzedających, sklepik wyszedł z podziemia na parter stodoły. Naszym gościom było żal piwniczki, jej uroku i charakteru. Charakteru miejsca będącego zaprzeczeniem dzisiejszej nowoczesności (plastiku, folii, eleganckiego marmurowego wystroju). Ale ze względów praktycznych zmiana ta była potrzebna.