Spustoszenia po ulewach

moja ulubiona cykoria Zuckerhut                  i również ulubiona sałata rzymska              liścienie szpinaku

 

karczochowisko                                                   majeranek                                               woda stoi i stoi

   

ale jak groszek cukrowy zdąży urosnąć, będzie pięknie                    a w tunelach mgiełka wodna podlewa grządki pak choi i tatsoi

Nie dajemy się, pomimo tego, że ciężko pokonywać błotniste drogi na polu i ciężko zbierać warzywa topiąc się w niektórych miejscach.

Szkoda tylko, że w wielu miejscach, gdzie stoi woda warzywa niestety już zżółkły lub zgniją. A niektóre jak rukola zbite ulewami
po siewach, w ogóle nie skiełkowały.

Zatem zamiast smucić się, że nie ma rukoli, wrzucajmy do miski sałat musztardowca, rukiew, rzymską i cieszmy się tym co jest.

Niesamowite (niezrozumiały dla mnie) jest to, jak piękne są teraz męskie kwiaty cukinii. Piękniejsze niż żeńskie. Płatki mają
niesamowity kolor i są bardzo mocne.

Teraz jest dobry czas na mrożenie pietruszki naciowej czyli natki.

No i zaczął się czas buraków. Ostatnio na 'obiedzie na polu' Agnieszka i Stefan podali między innymi zupę krem z buraków i pieczone białe buraki.
To było wyśmienite.